Kurierek Nr 11 - Nagroda Literacka NIKE 2011

   Blisko 300 tytułów zakwalifikowano do tegorocznej edycji konkursu literackiego „Nike", konkurencja więc była olbrzymia. Pierwsze nominacje - 20 książek - ogłoszono w maju podczas Warszawskich Targów Książki - to 4 powieści, 4 tomy poetyckie,  6 książek eseistycznych, 3 reportaże , autobiografia, dziennik i tom opowiadań w pełni oddają różnorodność i bogactwo polskiej literatury. Wybór siedmiu finalistów nastąpił na początku września. Zwycięzcę, jak co roku, wyłoniono w pierwszą niedzielę października. 100 tys. zł i statuetkę Nike dłuta prof. Gustawa Zemły otrzymał Marian Pilot. Fundatorami są "Gazeta Wyborcza" i Fundacja Agory.

1. Bargielska Justyna. ObsoletkiWołowiec : Wydawnictwo Czarne, 2010 (sygn. 102484)
  
"Obsoletki" to zbiór miniatur prozatorskich, w których autorka opisuje bolesne doświadczenie kobiet po poronieniu. Graviditas obsoleta to łacińska nazwa ciąży obumarłej, spolszczona nazwa tego medycznego terminu (obsoletki) oswaja go, pozwala mówić o dramacie dotykającym kobiety, ale nienazwanym do tej pory tak zwyczajnie. Przeżycia rodziców po „stracie dziecka", rytuały żałobne opisuje Bargielska z empatią i skupieniem - a są wyrażane  w różny sposób, od długiej żałoby po brak reakcji. "Obsoletki" pokazują kobietę prawdziwą, emocjonalną, czasem zależną od okoliczności, czasem załamaną ale mimo to silną w swej samodzielności.

2. Bator Joanna. Chmurdalia. Warszawa : Wydawnictwo W.A.B., 2010 (sygn. 103924)
  
"Chmurdalia" to druga część sagi rodzinnej Chmurów  z Wałbrzycha. W części pierwszej zatytułowanej „Piaskowa Góra" opisane są losy wojenne i powojenne do 1989 roku. W "Chmurdalii" postaci przybywa, akcja rozgrywa się w Wałbrzychu, Kamieńsku, ale też poza Polską. Rozszerza się pole powieści, wydłuża czas, autorka sięga daleko w przeszłość rodziny. Bohaterka, Dominika-współczesna nomadka - inna niż wszyscy dookoła, cel życia odnajduje  w podróżowaniu. Tak jak wielu innych, określanych jako odmieńcy, nie zagrzewa nigdzie miejsca dłużej, nie jest akceptowana. Nie spełnia oczekiwań matki, choć bardzo chce nie jest w stanie porozumieć się  z nią. Ten wątek braku porozumienia między matkami i córkami jest w powieści istotny, tak jak istotny jest wątek odmienności, niechęci do „innych" zauważany wszędzie.

3. Karpowicz Ignacy. Balladyny i romanse. Kraków : Wydawnictwo Literackie, 2011 (sygn. 103442)
  
To najnowsza powieść, która jak pozostałe, dowodzi niezwykłej wszechstronności tego autora. Ignacy Karpowicz napisał pięć książek, a każdą inną - rodzinny dramat psychologiczny, esej o Etiopii, satyra na polskość i postmodernistyczna powieść o wyobrażeniach religijnych. Te wszystkie książki łączy jednak jedna cecha - poczucie humoru. „Balladyny i romanse" zaczynają się od przedstawienia migawek z życia kilkorga zwyczajnych bohaterów - mamy do czynienia z miłością i zdradą, nienawiścią i przywiązaniem. Ludzie pracują, bawią się, przeżywają tragedie i oddają się marzeniom. Akcja dzieje się w  Warszawie i Białymstoku. Autor wprowadza do akcji bogów wszelkich kultur i religii i każe im „zniebozstąpić", aby doświadczyli ziemskiego żywota i osadza ich w Polsce. Bogowie zamieszkują obok ludzi i zaczynają wpływać na ich losy... Jest to powieść wieloaspektowa i dająca się interpretować na różne sposoby.

4. Mrożek Sławomir. Dziennik. T. 1, 1962-1969. Kraków : Wydawnictwo Literackie, 2010 (sygn. 102178)
  
Pierwszy tom „Dziennika" Mrożka obejmuje lata 1962 -1969,   Lata ważne dla Mrożka co najmniej z trzech powodów: w 1963 podjął decyzję o emigracji, w 1968 roku napisał list przeciwko udziałowi polskiego wojska w inwazji na Czechosłowację, opublikowany przez „Le Monde", co zamknęło mu drogę powrotu do kraju, a w 1966 zmarła mu żona. Paradoksalnie, akurat te sprawy są potraktowane w „Dzienniku" marginalnie, Mrożek prawie nie pisze o swym życiu prywatnym. Swoją uwagę poświęca przede wszystkim rozważaniom na temat własnej twórczości, cytowaniu i komentowaniu utworów innych, a także stara się zrozumieć samego siebie.

5. Nowicki Wojciech. Dno oka :  Eseje o fotografii. Wołowiec : Wydawnictwo Czarne, 2010 (sygn. 103926)
  
Wojciech Nowicki to dziennikarz, publicysta, tłumacz, fotograf, kurator wystaw. W "Tygodniku Powszechnym" publikuje eseje poświęcone fotografii. Teksty te, pochodzące z lat 2008-2010, zostały wydane właśnie  w zbiorze Dno oka. Fotografie, o których pisze Nowicki, powstały w czasach, gdy do kamery się jeszcze nie uśmiechano - autor wypatrzył je penetrując antykwariaty, kupił i opisał - tylko jedna twarz się uśmiecha - to młody wąsacz w rzeźnickim fartuchu.  Sama fotografia jest na poły unicestwiona, z rozmazaną plamą na froncie. "Niech to będzie przestroga - pisze Nowicki - kiedy się rozpadnie papier, przestaniemy istnieć; ktoś nas wyrwie z albumu, w końcu zblakniemy i nic nie zostanie". To właśnie fotografia każe nam tak silnie doświadczać obcowania ze światem umarłych.

6. Pilot Marian. Pióropusz. Kraków : Wydawnictwo Literackie, 2010 (sygn. 103993)
  
Historia dotyczy powojennego dzieciństwa zadziornego bohatera pochodzącego z rodziny wiejskich „biedniaków" i złodziei. Ojciec chłopca za kradzież i dewastację szkolnego mienia - tablicy -zostaje uznany za ''wroga ludu''  i zamknięty do stalinowskiego więzienia. Wiejska społeczność od zawsze była przekonana, że lepiej być analfabetą - „żeby się czasem pod czymś głupim nie podpisać". Stąd czyn ojca i zniszczenie tablicy do nauki alfabetu. Jego syn i żona dochodzą sprawiedliwości, postanawiają zrobić wszystko, żeby wydobyć go z opresji. Niepiśmienna matka nakłania ledwie stawiającego litery chłopca do pisania listów do władz o uwolnienie  ojca. Nieoczekiwanie pisanie podań w tej sprawie sprawia, że bohater zaczyna otaczać akt pisania czcią, staje się nagle centrum jego życia  i w symboliczny sposób go przemienia - rodzi w bohaterze kult słowa pisanego.

7. Stasiuk Andrzej. Dziennik pisany później. Wołowiec : Wydawnictwo Czarne, 2010 (sygn. 103447) 
  
Andrzej Stasiuk opowiada w Dienniku o wyprawach na Bałkany, które podejmował w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Te podróże bałkańskie są ucieczką przed własnym krajem, jego pustką i nijakością. Polskie obrazy inaczej niż te bałkańskie ujawniają swoje znaczenia. Bałkany to ruchoma taśma krajobrazów nie układająca się w żaden kształt. Podarty obrazek papieża w hotelu prowokuje do rozmyślań, ale nie wiadomo, co znaczy. Autor sporządza rejestr miejsc, twarzy, sam przyznaje, że to właściwie jest nudne. Na szczęście do czasu, bo narracja nagle nabiera tempa, przyspiesza, nasyca się emocjami, bo okazuje się, że nie chodzi o Bałkany, ale o nas, o samego Stasiuka, o Polskę, od której ucieka i którą widzi z oddali. Taką podróż warto odbyć. Tekstowi towarzyszą fotografie Dariusza Pawelca.

                                                                                                          

Opracowała Maria Wodzyńska

Powrót do 2011