Aktualności | Żywa lekcja historii w Litewnikach k. Łosic | Filia w Łosicach | Biblioteka Pedagogiczna im. Heleny Radlińskiej w Siedlcach

Żywa lekcja historii w Litewnikach k. Łosic

Data publikacji: 21 sierpnia 2017

"Cześć i Chwała Bohaterom" taki okrzyk niósł się 14 sierpnia po Litewnikach k. Łosic. Tego dnia w tej małej miejscowości na ulicach, przy samochodach i w rękach mieszkańców powiewały biało czerwone flagi a wśród pobliskich pól słychać było dumnie śpiewany Hymn Polski. Wszystko to za sprawą uroczystości odsłonięcia tablicy upamiętniającej Albina Leończuka ps. "Wrzos", który został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Lublinie 20 lutego 1948 roku z art. 16 § 1 i art. 4 § 1 dekretu, z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa na karę śmierci. Dziś "Wrzos" odzyskał dobre imię i zajął należne miejsce w panteonie bohaterów - Żołnierzy Wyklętych. W uroczystościach uczestniczyli pracownicy Biblioteki Pedagogicznej w Łosicach, którzy w siedzibie biblioteki przygotowali wystawę nt. "Wojska Polskiego i Żołnierzy Wyklętych".

Żołnierze Wyklęci to żołnierze polskiego powojennego podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego. To Oni po kampanii wrześniowej nie zgodzili się na czwarty rozbiór Polski. To Oni  stawiali opór sowietyzacji Polski i podporządkowaniu jej ZSRR, to Oni  walczyli z wymierzoną w nich propagandą Polski Ludowej, To Oni przez tą propagandę nazywani byli „bandami reakcyjnego podziemia”.  To wreszcie Oni, działając w antykomunistycznych organizacjach i oddziałach zbrojnych, określani byli mianem „wrogów ludu”. Przez wiele lat historia głucho o nich milczała i uznawała ich za przestępców, dziś doczekali się oczyszczenia z zarzutów, dziś znów są Bohaterami.

W uroczystościach upamiętniających Albina Leończuka ps. "Wrzos" z Litewnik wzięli udział min.: ks. Tadeusz Syczewski - wikariusz generalny diecezji drohiczyńskiej, ks. Krzysztof Janowic - gospodarz parafii w Litewnikach Nowych, ks. Kapelan Henryk Szwajkowski, Edyta Gula - Przedstawicielka Instytutu Pamięci Narodowej, Karol Szymaniuk - wicestarosta powiatu łosickiego, Andrzej Lipka - wójt gminy Sarnaki a także przedstawiciele Rady Gminy w Sarnakach, rodzina, goście i mieszkańcy Litewnik oraz okolicznych miejscowości.

Jak ważna jest pamieć, w swoim krótkim przemówieniu, mówił wójt gminy Sarnaki - Andrzej Lipka, Dziękował rodzinie upamiętnionego bohatera za krzewienie tej pamięci o historii, która w niechlubnym czasie była niewygodną prawdą. Lipka podkreślał że dzięki staraniom rodziny "Wrzosa" dziś poznajemy prawdę historyczną, która jest wielką wartością dla całego społeczeństwa.

Przedstawicielka IPN, Edyta Gula wspomniała o ideałach jakim do końca pozostał wierny Albin Leończuk, w jego sercu na zawsze wyryły się hasła Bóg, Honor, Ojczyzna - "dla tego bohatera to nie były puste słowa, to była świętość, za którą oddał życie. Dla niepodległej Polski poświęcił to co miał najcenniejsze i za to należy się mu cześć!"

Podczas uroczystości odczytano wiersz o Albinie Leończuku, który napisała Krystyna Małkowska wnuczka siostry Albina Leończuka.

W rozmowie, najbliższa rodzina upamiętnionego żołnierza podkreślała jak ważna dla nich jest ta symboliczna uroczystość odsłonięcia tablicy i przede wszystkim oczyszczenia z ciężkich zarzutów nazwiska. Ze wzruszeniem mówili, że dziś już bez obaw mogą iść  w przyszłość z podniesioną głową, że dziś zdjęto z nich brzemię oskarżeń jakie nałożyli na nich propagandyści Polski Ludowej. Że dziś nie muszą uciekać wzrokiem przed pełnymi wyrzutów spojrzeniami.

Niestety lata propagandy komunistycznej, nawet w tak małych Litewnikach, zasiały zwątpienie w prawość naszego bohatera. Przez blisko 60 lat uznany był za zbrodniarza, którego skazano na śmierć i wielu uwierzyło w mit bandyty. Rodzina Leończuka nigdy natomiast nie straciła wiary w swego przodka, dla nich zawsze był bohaterem, dla tych ludzi, podobnie jak dla "Wrzosa" najważniejsze były Bóg, Honor i Ojczyna i w takim duchu wychowywały się całe pokolenia naszego żołnierza wyklętego. Dzięki determinacji rodziny i inicjatywie Marcina Wrońskiego – prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie, Sąd Okręgowy w Lublinie w 2005 roku pochylił się ponownie nad sprawą skazanego na karę śmierci Albina Leończuka. Prokurator wystąpił o uznanie nieważności orzeczeń wydanych wobec Albina Leończuka. W postanowieniu sądu z 2006 roku Leończuk został uznany za represjonowanego za działalność niepodległościową, doczekał się też całkowitego oczyszczenia nazwiska i unieważnienia wyroków wydanych w 1948 roku.

Kim był Albin Leończuk ps. "Wrzos"

Albin Leończuk urodził się w Litewnikach Nowych w 1916 roku w bardzo głęboko wierzącej rodzinie chłopskiej. Jego rodzicami byli Stefan i Marianna z d. Typa. Dziadek  "Wrzosa" był prześladowanym unitą, który został odznaczony Medalem Papieskim za obronę wiary oraz Złotym Krzyżem Zasługi przyznanym przez Prezydenta RP w 1927 roku. Odznaczenia o których mowa zostały złożone w kościele w Kornicy Starej jako dar rodziny.

Albin był uczniem szkoły podstawowej w Litewnikach, gdzie ukończył 7 klas. W wieku 16 lat, po stracie ojca sam przeją obowiązki rodzinne i gospodarskie w rodzinnym majątku. Po wybuchu II Wojny Światowej chciał zastąpić siostrę, która otrzymała nakaz  wyjazdu na przymusowe prace do Niemiec, jednak po kilku dniach udało mu się zbiec z miejsca wywózki.

Jako młody chłopak w 1941 roku rozpoczął walkę w konspiracji. Walczył w oddziałach WiN pod dowództwem kpt Władysława Łukasiuka ps. "Młot". Według przekazywanej kolejnym pokoleniom opowieści, Albin Leończuk w dniu wybuchu „Powstania Warszawskiego” ubrał się w mundur żołnierski i z karabinem przemaszerował przez wieś na znak solidarności z  walczącą Warszawą.  Albin Leończuk sprzedał nawet wszystkie posiadane kosztowności, a pieniądze przeznaczył na zakup broni na potrzeby walki konspiracyjnej

Kiedy zaczęły się represje wyjechał na Dolny Śląsk, jednak powrócił już 18 grudnia a na powitanie usłyszał "WITAJ KOMENDANCIE". Niestety następnego dnia został aresztowany i wywieziony do Konstantynowa. Tam torturowano go i zastraszano, jednak Albin do końca pozostał honorowy. Nikogo nie wydał i nie wskazał miejsca gdzie ukrył broń z której korzystać mieli żołnierze WiN. Rodzina, która wtedy widziała aresztowanego Albina wspominała jego ciężki stan. "Wrzos" miał powybijane zęby, był cały w siniakach, miał zmasakrowane ciało i powyłamywane palce.

7 kwietnia 1948 roku wykonano na nim wyrok śmierci. Rozstrzelano Albina Leończuka. Umierał ze słowami na ustach "Nie o taką Polskę walczyłem..." Ciało zamordowanego żołnierza zakopano w nieznanym rodzinie miejscu. IPN prowadzi czynności zmierzające do ustalenia miejsc pochówku żołnierzy wyklętych. Uroczystości w Litewnikach stały się zatem przyczynkiem do upamiętnienia innych wyklętych bohatersko walczących za Niepodległą Polskę.

Galeria